Poleca:

Aweo.pl - skuteczne pozycjonowanie.



Polecane Strony:

luk-pol.eu - odpady pobudowlane
vademecumtax.pl - księgowość Poznań
opony48.pl - łańcuchy na koła
nowaccy.nieruchomosci.pl - nieruchomości Olsztyn
cichonlampy.pl - lampy kinkiety
Zapraszamy.
A A A

Amsterdam - Paryż - Wenecja

 

 


PODRÓŻE HUMORYSTYCZNE
AMSZTERDAM — PARYŻ - WENECYA.

Arsén Houssay.



Wilno
1860r.



PODRÓŻ HUMORYSTYCZNA.



Pani de Verneuil tak zaczęła mówić: 'Co jest najsmutniejszego, to, że ci nie mogę opowiedzieć tego w dwóch słowach. Mój Boże! wszakże rzecz nader prosta. Zresztą bądźcie cierpliwi, gdy wszystko trzeba powiedzieć, powiem wszystko.

'Trzy lata temu pan Gaston d'Avrigny....'

Na to imię pan de Verneuil podniósł z uwagą głowę. Hrabina nie zmieszana wcale, spójrzała na męża.

'Trzy lata temu, ciągnęła dalej spokojnym głosem, pan Gaston d'Avrigny przyjechał do zamku mojego ojca dla przepędzenia w nim wiosny. Był on moim krewnym, znaliśmy się z nim oddawna — wiesz o tem panie de Verneuil. — W dzieciństwie przepędzaliśmy razem święta, razem zbieraliśmy w parku pierwiosnki. Gaston przyjeżdżał do mojego ojca na czas polowania; Był to człowiek bezczynny, z małym funduszem nie miał żadnego zajęcia; lubił bardzo nic nie robić, to jest jeździć konno, polować i latać po świecie, jak marnotrawny syn dobrego domu. Żeby to jeszcze u mego ojca temi się tylko zadowalniał przyjemnościami! Lecz, czy uwierzysz? zachciało mu się szalenie we mnie zakochać.'

Zazdrość błysnęła w oczach pana de Verneuil.

'Nie obrażaj się, nic na to nie mogłam poradzić z początku nawet ani się domyślałam.

Czytał dużo nowoczesnych romansów, mówił ciągle o namiętnościach gwałtownych, głębokich, fatalnych. Nie pojmowałam zgoła tych jego dowodzeń, a prosiłam tylko Boga w prostocie serca o męża, któryby mię kochał spokojnie, o pożycie domowe ciche i pełne błogosławieństwa.... jak te com znalazła.... Mówiłam nieustannie Gastonowi, że stracił głowę, że wszystkie te szumne frazesa godne były domu warjatów. Podług niego, potrzebował on miłości pełnej burz i wichrów. Ktoby mu uwierzył na słowo, osądziłby, iż on miał w sercu Wezuwjusz lub piekło. Zazdrośniejszy od Otella przysięgał, że gotów zarąbać rodzaj ludzki za jedno wejrzenie. Nie mogę nawet dać wyobrażenia o wszystkich dziwactwach, któremi, otoczył się jak orszakiem. Biedny chłopak! romansopisarze zepsuli i innych wielu. Znałam go niegdyś prostym, szczerym, otwartym, miłym bezwiednie; ze smutkiem znalazłam go tęsknego, marzyciela fatalistę: Manfreda lub Rawenswoda.

Widzę go zawsze przez park przechodzącego, dumnie w płaszcz obwiniętego, na wzór kastylskiego kochanka, który oczekuje naznaczonej na schadzkę godziny. Co się tycze jego, nie miał on inszych schadzek, jak tylko z księżycem, gdyż o ile mogłam odgadnąć, przed nim to wynurzał burze swojego serca. Ja się nie śmieję, mój Boże! gdy mówię o nim, czyż nie trzeba go odmalować takim jakim był?

Pierwszy raz wyznał mi swą miłość podczas malej archeologicznej wycieczki, dokonanej konno, piechoto i w szarabanie przez całe zamkowe towarzystwo. Gaston jechał konno; miał przyjemność w narażaniu się na niebezpieczeństwa, albo raczej w tworzeniu ich sobie, gdyż dla rozsądnego jeźdzca droga była wygodna: kilka brodów do przejechania, parę stromych ścieżek, mała rzeczułka do przebycia w bacie, słowem droga zwyczajna, jak tyle innych. Ja także jechałam konno, dumna z mojego wierzchowca i mojej amazonki, szczęśliwa w ośmnastym roku życia i wesoła na widok nieba jaśniejącego nad mem czołem.

Byliśmy na górze, jechałam ścieżką, słuchając wesołego gwizdania kosa. Lecz oto nagle mój szalony kuzyn skacze na pochyłość, aby jechać obok ze mną. — Gastonie nie wiesz co robisz, bądź ostróżniejszym. — Nie bój się, odrzekł, źle wstrzymując słupiącego się konia, jestem fatalistą, moja piękno kuzynko; zresztą, mówił dalej, nachylając się ku mnie, czyż nie miłoby było umrzeć tutaj, w twoich oczach i tak pięknego dnia? — Oto, odrzekłam z uśmiechem, gdyż wcale nie brałem tego na serjo, oto myśl, która tylko tobie mogła przyjść do głowy. — O! moja

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 34 Następna »